Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modne dziecko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modne dziecko. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 listopada 2013
minimu chic for kids
Dzisiaj na blogu goszczą przepiękne spodnie minimu chic for kids. Markę minimu znam bardzo krótko, ale zdążyłam przekonać się o jej świetnej jakości. Spodnie są bardzo wygodne, w sam raz do codziennych wariacji, nie krępują ruchów malucha a w dodatku pięknie się prezentują. Po praniu nie mechacą się i wciąż wyglądają jak nowe. W polsce ciuszki marki MINIMU można kupić na stronie galazki.pl
Pani Ola jest naprawdę bardzo pomocna i przemiła. ;)
Pogoda jak na jesień jest całkiem przyjemna. Nie nosimy jeszcze rękawiczek. Troszkę zazdrościmy niektórym śniegu, chętnie ulepilibyśmy bałwana i porzucali się śnieżkami, ale spokojnie czekamy może i do nas dotrze odrobina mrozu ... i śnieżnej zabawy ;)
środa, 9 października 2013
my family, my happiness
Rzadko zdarza się,że wszyscy w trójkę jesteśmy od rana do wieczora razem . Kiedy już wpadnie taka okazja staramy się spędzać czas wspólnie nie tracąc czasu na godzinne gotowanie obiadu, prasowanie ciuchów, pastowanie butów ....
Wczoraj nieoczekiwanie nie poszłam do pracy i mieliśmy okazję spędzić razem calutki dzień, po dojściu do konsensusu wybraliśmy park . Oliwier przeszczęśliwy szalał z rodzicami w trawie, wcinał lody i żelki.... a dzień skończyliśmy wspólnym pieczeniem ciasteczek. Zanim piekarnik wystygł po ciasteczkach nie było śladu ;)
czwartek, 9 maja 2013
ZOO - podejście numer 4 ....
Ostatnio Mały zmienia się z dnia na dzień w takim tempie,że jestem totalnie w szoku.
Ostatnie 3 dni były przełomowe, zaczeliśmy naukę spania w łóżeczku : pierwsza noc-KATASTROFA ,mały wył jakby Go ze skóry obdzierali równo co 10 minut ,druga noc nieco lepsza,bez szaleństw,pobudka co poł godziny . Trzecia nocka -został sam z mamą,tata (szczęśliwy) w pracy a maly spał jak anioł calutką noc-jakby mi dziecko podmienili ! .
Moja poranna radość kiedy obudziłam się wyspana i nie skopana przez terrorystę-bezcenna .
Kiedy spostrzegłam małe zmiany w zachowaniu młodego postanowiłam wykonać podejście numer cztery i odwiedzić Nasze pobliskie mini zoo. Ostatnie trzy razy młody płakał i wrzeszczał na sam widok świnki czy innego fermowego zwierzaka. Nie mam pojęcia dlaczego,może mu śmierdziały albo były za duże , może bał się dźwięków,które wydawały ? Całe szczęście podejscie numer cztery skończyło się sukcesem. Zwiedziliśmy cale zoo a mlody nawet nie zapiszczał. Jestem dumna ! ;)
Przy okazji wypoczelismy na trawce,zjedlismy owoce i po powrocie do domu Oliwierek padł .. Chyba częściej będę planowała wypady do zoo,jesli tylko Olinek będzie tak pięknie spał po takim ogromnie wrażeń.
mały tak śmiesznie poubierany,porozbierany ...to dlatego,że pogoda była bardzo zmienna, kilka minut duże słonko a po chwili tak zimno,że dłonie przymarzały :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)


